Ależ ten czas szybko leci. Ostatnia zmiana na stronie - listopad 2002. Toż to przecież aż 8 miesięcy temu! Osiem miesięcy obijania się, osiem miesięcy bez neta. Skoki w zimie minęły dawno (z których niewiele pamiętam - i ja się uważam za fana skoków?)... Osiem miesięcy bez kontaktów (przynajmniej jeśli o mnie chodzi) - kompletnie nie wiem, co się dzieje, co na SNC, co u Stawego, co u reszty, co u mnie, co na czacie... Jednym słowem jestem "wsteczny" :)
Clio relacji pisać się nie chciało, mi zresztą też nie. Poza tym serwer nam wcięło i trzeba będzie ponownie przenieść wszystko - zwłaszcza zdjęcia - na Interię. Ciekawe, czy kogoś jeszcze ta strona interesuje? Sygnałów żadnych nie otrzymywałem... Jedyne co, to mail od jakiegoś dziennikarza mającego mnie za "małyszomaniaka" (nawet nie pamiętam, czego ode mnie oczekiwał, ale było to bodaj w styczniu. Aha, wiem, pytał mnie o to "jak Małysz zmienił moje życie?". Miałem niezły ubaw :) Oczywiście odpisałem i sprostowałem co trzeba, ale to chyba nic nie dało...). Ktoś wpisał się do księgi gości, a inny ktoś w komentarzach do sondy zapytał czemu nie ma wśród wymienionych ulubieńców innych Polaków, czy też Ammana. Nie ma, bo sonda była tworzona co najmniej półtora roku temu. Jestem leser pierwszej klasy.
Czy zamierzam Forzę reaktywować? Wybraniec ze mnie żaden, więc chyba nawet nie będę próbował. Siostrze chyba też się nie będzie chciało (zwłaszcza, że na powrót do Finlandii się nie zanosi). Przynajmniej na razie. Może wrócimy na nowy sezon. Na razie życzę miłych wakacji i dobrej letniej Grand Prix.